13 sierpnia 2014, środa, 12:43

Nad Bajkałem

Dziś już naprawdę mogę zanucić starą, rosyjską pieśń, którą niegdyś śpiewał nam Czesław Niemen – to ” Брoдяга – Włóczęga”:

По диким степям Забайкалья, где золото роют в горах, бродяга, судьбу проклиная … (Dla tych, co nie znają Cyrylicy: po dikim stiepam zabajkalja, gdie zołoto rojut w gorach, bradiaga sudbu proklinaja … tekst chyba już zbędny tłumaczenia?).

Z Irkucka dotarłem minibusem w miarę dobrą drogą nad sam Bajkał, do osady o nazwie Listwianka. To ponad 70 km, a bilet kosztował 120 rubli. Nie udało mi się dostać na słynną kolejkę okołobajkalską, która prowadzi starym odcinkiem Transsyberyjskiej trasy. Biletów już nie było na dzisiaj –  należy zamawiać z wyprzedzeniem. Dla tych, ktorzy chcieli by z tego kiedyś skorzystać podaję nr tel. w Irkucku, bo jedynie tu można go zakupić: +73952 202 973.

Wykorzystując okienko w swojej podróży służbowej chciałem dotrzeć nad Bajkał. To najstarsze i najgłębsze jezioro na świecie (1642 m) wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1996 roku z uwagi na ogromne bogactwo flory i fauny. Posiada 2630 gatunków roślin i zwierząt – w tym aż 60%, to gatunki endemiczne, nie występujące gdzie indziej, jak np znana foka bajkalska. Teren ten jest objęty parkami narodowymi i rezerwatami przyrody, to tu znajduje się 100 pomników przyrody. Zadziwiająca jest przeźroczystość wody dochodząca do 40 m głębokości.

A o wielkości tego jeziora niech świadczy fakt, że wpływa do niego 336 rzek i to, że Bajkał stanowi 20% światowych zasobów wody słodkiej. Ważnymi badaczami Bajkału byli polscy naukowcy, zesłańcy na Sybir: Benedykt Dybowski, Aleksander Czekanowski, Jan Czerski i Wiktor Godlewwski.

Z mojego krótkiego rejsu po Bajkale pozostało trochę fotograficznych ujęć, ale nie oddają one tego bogactwa, które faktycznie posiada to „Błękitne oko Syberii”.

     

 

11 sierpnia 2014, poniedziałek, 9:01

Z Irkucka w odległej Syberii

To dla mnie poza pobytem w Ameryce w latach osiemdziesiątych najbardziej odległa podróż. Z Krakowa do Moskwy wylatywałem o 10.10, a dalej z Moskwy do Irkucka o 18.20 i po dodaniu siedmiu godzin różnicy czasowej dopiero o piątej rano tu dotarłem.

Mam już za sobą krótką drzemkę i kilkugodzinny spacer po mieście (zdążyłem też kupić bilet na wyjazd nad Bajkał). Oto krótka relacja fotograficzna z tego ponad pólmilionowego miasta.

Miasto przecina  szeroka na ponad pół kilometra Angara – dopływ Jeniseju. Irkuck – podobnie jak inne miasta Syberii dużo zawdzięcza polskim zesłańcom (po Powstaniu Styczniowym), którzy je budowali. Tu znajduje się Polski Kościół, w którym odbywają się jedynie koncerty – słynie z bardzo dobrych organów, ale nie odprawiane są nabożeństwa.

To miasto  było i jest wschodnim handlowym punktem tranzytowym z Mongolią i dalej z Chinami. Jak Sankt Petersburg stanowi bramę handlową z Europą, tak Irkuck stanowi bramę do handlu azjatyckiego dla Rosji.

Jeszcze zachowała się stara, zabytkowa architektura drewniana z charakterystycznymi okiennicami i obramowaniami okien.

               

Przywitała mnie w Irkucka słoneczna pogoda. Co prawda o 5 rano było tylko siedem stopni, ale w dzień już około 26 stopni.