17 marca 2013, niedziela, 17:07

Z moskiewskim frontem

Ostatni ty­dzień mi­nął mi na po­dróży do Moskwy. Tym ra­zem mia­łem oka­zję po­znać jedną z naj­star­szych dziel­nic tej me­tro­po­lii – Izmailovo. Tym fron­tem w ty­tule był fron­talny atak zimy nie spo­ty­ka­nej od wielu lat.

To tu znaj­duje się cu­daczny kom­pleks bu­dyn­ków przy­po­mi­na­ją­cych we­sołe mia­steczko. To wła­śnie Izmailowski Kreml (kreml, to ina­czej gród wa­rowny). Miejsce zwane „mu­zeum mu­zeów” – te­ren fe­sty­nów, tar­gów, wy­staw po­świę­co­nych ro­syj­skiej hi­sto­rii, sztuce rze­mieśl­ni­czej i lu­do­wej.

Jest tu mu­zeum ro­syj­skiej wódki, mu­zeum chleba, mu­zeum za­ba­wek, mu­zeum dzwo­nów, a na­wet mu­zeum ro­syj­skich wa­lo­nek. Smakosze mogą od­wie­dzić Pałac Kuchni Rosyjskiej, a zbie­ra­cze pa­mią­tek ol­brzy­mie ilo­ści stra­ga­nów z su­we­ni­rami.

Tu zdjęć nie wolno ro­bić bez spe­cjal­nie opła­co­nej zgody. Mnie udało się zro­bić kilka fo­tek tuż przed in­ter­wen­cją pra­cow­nika ochrony tego nie­ty­po­wego obiektu.

Izmailowski Kreml po­wstał w XVII wieku, jako jedna z re­zy­den­cji car­skich. Wielokrotnie pło­nął, a ostatni po­żar miał miej­sce w 2005 roku. Dziś – po czę­ścio­wej re­kon­struk­cji i od­no­wie­niu jest to miej­sce atrak­cyj­nych wy­cie­czek i ple­ne­rów we­sel­nych.

W bar­dzo bli­skiej od­le­gło­ści od tego miej­sca znaj­duje się słynny w świe­cie kom­pleks 30-piętrowych ho­teli, które zo­stały zbu­do­wane spe­cjal­nie na olim­piadę w 1980 roku w Moskwie. Dziś po od­po­wied­nich re­mon­tach są chęt­nie wy­ko­rzy­sty­wane przez biz­nes­me­nów, z uwagi na przy­zwo­ity stan­dard. Obok wi­dok z okna mo­jego po­koju ho­telu Delta na Izmailowski Kreml.

A taka wła­śnie zima mnie spo­tkała pod­czas ty­go­dnio­wego po­bytu w Moskwie wraz z nią silne śnie­życe i od­wo­łany lot do Warszawy.

Tu chcę po­chwa­lić na­szego kra­jo­wego prze­woź­nika – LOT za ope­ra­tyw­ność, który bez pro­ble­mów prze­bu­ko­wał nasz lot na AEROFŁOT przez Frankfurt do Wrocławia.

PS. A u nas też zima jesz­cze tro­chę trzyma.