20 lutego 2010, sobota, 11:00

O kluczu do szczęścia … i nie tylko

Słowo klucz ma bardzo wiele znaczeń. Tym określeniem posługuje się wiele dziedzin życia. Dla mnie słowo klucz szczególnie w czterech dziedzinach jest bardzo interesujące.

Kiedy oglądam zabytkowe obiekty architektury, to zwracam uwagę właśnie na na klucz – zwornik nad głównym wejściem (jeżeli jest widoczny), albo jeden z klińców w łuku arkady czy w łuku sklepienia. Jest to z reguły element ceglany lub kamienny w formie klina, który budowniczemu pozwolił na zblokowanie naporu nadproża, łuku czy fragmentu sklepienia, a często całego ogromu budowli. Siła nacisku powstająca w takim łuku jest tak wielka, że nawet zaprawa czy inne spoiwo nie byłyby konieczne – to jest dla mnie imponujące. W dawnej architekturze budowniczy nadawali zwornikom wyróżniającą się, często ozdobną formę, jaką ma np. ten (prezentowany na zdjęciu obok) nad wejściem do Staromiejskiego Ratusza w Toruniu.

Drugą dziedziną, w której klucz jest używany jest muzyka. A w niej dla mnie najpiękniejszy kształt przybiera klucz wiolinowy (zwany też kluczem skrzypcowym). Jest to znak graficzny, wyznaczający położenie na pięciolinii jednego dźwięku (g1). Wielką frajdą była dla mnie nauka jego rysowania jeszcze w szkole podstawowej – na lekcjach śpiewu. Ta niezwykła forma, która chyba każdemu może się podobać i jest rysowana jednym, płynnym ruchem. Spróbujcie – zaczynając od drugiej linii!


→ czytaj dalej…