8 września 2019, niedziela, 11:55

Detale z duchem czasu …

Poprzedni po­st już się moc­no zdez­ak­tu­ali­zo­wał. To był nie­wiel­ki wy­syp grzy­bów i na­le­ża­ło o nim szyb­ko za­po­mnieć. Czekamy na ten praw­dzi­wy – je­sien­ny.

Skoro do la­su się nie wy­bie­ra­my, to desz­czo­wa nie­dzie­la skła­nia do prze­glą­da­nia za­pi­sa­ny­ch zdjęć. Przyszła więc po­ra na za­uwa­żo­ne de­ta­le wy­po­sa­że­nia Chaty w le­sie.

Na za­łą­czo­nym po­wy­żej fo­to roz­po­znać moż­na szew­ską ma­szy­nę – tzw. cho­lew­kar­kę, któ­ra sta­ła się kon­struk­cją bar­ku po­ko­ju ko­min­ko­we­go. Obok wy­ko­na­ny oso­bi­ście zy­del z ele­men­ty­ów pło­tu i rusz­tu.

Oto nie­któ­re drew­nia­ne i me­ta­lo­we ele­men­ty mo­jej nie­ty­po­wej ko­lek­cji.

                       

5 stycznia 2010, wtorek, 15:50

Dama Kęszyc

rzeźba w drewnie: kobieta

To bar­dzo nie­ty­po­wa rzeź­ba, któ­rej au­to­rem je­st Aleksander Khodko po­cho­dzą­cy z Drohobycza. Poznaliśmy się nie­przy­pad­ko­wo przed dzie­się­cio­ma la­ty. Nieznanego wcze­śniej czło­wie­ka za­pro­si­łem do sie­bie, bo po­szu­ki­wa­łem ko­goś do opie­ko­wa­nia się na­by­tym wcze­śniej we­ken­do­wym do­mem, któ­ry był w ru­inie, a któ­ry za­mie­rza­łem od­re­stau­ro­wać dla wła­sny­ch po­trzeb wy­po­czyn­ko­wy­ch. Potrzebowałem ko­goś, kto zna ob­rób­kę drew­na i po­tra­fi wy­ko­ny­wać pro­ste pra­ce re­mon­to­we. I tak, po­przez prze­by­wa­ją­ce­go u są­sia­da za­przy­jaź­nio­ne­go pra­cow­ni­ka z Ukrainy, po­zna­łem Aleksandra. Zaprosiłem go do sie­bie, kwa­te­ru­jąc w cha­cie w le­sie i re­ali­zu­jąc wspól­nie z nim pra­ce adaptacyjno–remontowe. Sasza (ta­kie u nas miał przy­ja­ciel­skie imię) oka­zał się być po pierw­sze do­brym sto­la­rzem i rzeź­bia­rzem – hob­by­stą.
→ czy­taj da­lej…