8 stycznia 2010, piątek, 20:24

Przy kominku

kominek otwarty

W zi­mo­we, mroź­ne dni chy­ba każ­de­mu ma­rzy się cie­peł­ko, ja­kie da­je praw­dzi­wy ko­mi­nek. Ten pre­zen­to­wa­ny na zdję­ciu po­wstał w bar­dzo nie­ty­po­wym miej­scu. Kiedyś, w każ­dym funk­cjo­nu­ją­cym go­spo­dar­stwie, by­ły po­miesz­cze­nia za­rów­no dla do­mow­ni­ków, jak i in­wen­ta­rza. Kuchnia z izbą dla go­spo­da­rzy, obo­ra czy staj­nia dla pa­rzy­sto­ko­pyt­ny­ch, chle­wik dla świ­nek a kur­nik dla ptac­twa do­mo­we­go.

Kiedy wie­le lat te­mu go­spo­dar­stwo to opu­ści­li go­spo­da­rze a po­miesz­cze­nia in­wen­tar­skie po­zo­sta­ły pu­ste – na­le­ża­ło je wy­ko­rzy­stać. Kuchnia i izba po­wró­ci­ły do swo­jej po­przed­niej funk­cji, a in­ne po­miesz­cze­nia, po do­ko­na­niu ad­ap­ta­cji, zmie­ni­ły swo­je nie­gdy­siej­sze prze­zna­cze­nie. Tak więc po­miesz­cze­nie po­wsta­łe na miej­scu by­łej obór­ki, po grun­tow­ny­ch pra­ca­ch ad­ap­ta­cyj­ny­ch, zo­sta­ło urzą­dzo­ne ja­ko sa­lo­nik kominkowo-barowy.
→ czy­taj da­lej…