9 lutego 2015, poniedziałek, 14:13

O nich też pamiętajmy

Sikorki. Fot. WGTeraz przyszła pora, żeby sięgnąć do zapasów gromadzonych na zimę.

Po grudniowym świniobiciu pozostała słoninka i skórki, które są doskonałym przysmakiem sikorek.

Zima tego roku nawet łaskawa dla leśnej zwierzyny, ale spadł kolejny snieg, a więc i pora na dokarmianie.

O tej porze roku za wystawionymi przysmakami zaglądają nie tylko sikorki, ale także kowaliki i sujki i barwne dzięcioły.

Przy zaokiennych karmnikach można też spotkać większe ptaszyska. To tu niestety czasem na sikorki poluje krogulec. Jest bardzo szybki i choć pewnego razu czatowałem na niego, to jednak nie udało mi się jego ataku uchwycić aparatem fotograficznym. Gwałtownie się pojawia, odlatując ze swoją zdobyczą w mocnym dziobie –  life is brutal!

 

 

 

18 lutego 2010, czwartek, 15:55

Z krogulcem na gruszy

Jednak zawitał i do mnie krogulec. Na początku zimy jakiegoś drapieżnego ptaka zauważyłem na gruszy obok ogrodowego pawilonu. Wydawało mi się, że to myszołów i tak też napisałem w jednym z postów. Aż tu pewnego dnia byłem świadkiem następującej sceny – znad czytanej gazety wyrwało mnie głuche uderzenie w szybę kuchennego okna. To było tak słychać, jakby jakiś ptak nie wyhamował i poleciał prosto w okienną szybę. Wybiegłem na dwór, żeby zobaczyć co też się  stało. Na białym śniegu zobaczyłem w kilku miejscach pierzaste wyskubki (resztki drobnego, ptasiego pierza), a nieopodal nad łąką  zauważyłem odlatującego właśnie krogulca ze zdobyczą spod mojego karmnika. Unoszące się jeszcze w powietrzu piórka należały do jednej z moich dokarmianych zimą sikorek. Analizując łańcuch pokarmowy świata zwierzęcego mogę powiedzieć, że dokarmiam nie tylko biedne, małe ptaszyny, ale i drapieżniki.