28 września 2016, środa, 20:46

… z podróży: od Kijowa po Podole

z-okna-hotelu-ukraina-w-kijowie-detDziś obraz z okna  Hotelu Ukraina na kijowski Majdan – Plac Niezależnosti. Nie było mnie tu ponad dwa lata. Ostatnio w 2014 r. byłem przejazdem na Nadniestrze. Potem był mroźny i niezwykle zdeterminowany Majdan Niezależnosti z namiotami, aneksja przez Putina Krymu i walki o Donbas. Nadal tam nie jadę, choć postanowiłem odwiedzić (służbowo jak zwykle) jedynie Zachodnią Ukrainę, która wydaje się być w miarę bezpieczna.

Spotykam co prawda na ulicach dość często wojskowe mundury nie tylko mężczyzn, ale także kobiety i młodzież.  Na lotnisku w Kijowie spokojnie, podobnie na dworcach kolejowych, gdzie odbywałem podróże z Kijowa do Winnicy (zupełnie przyzwoite Inter City) i bardzo ekskluzywny Hotel France (gorąco polecam: niezła cena przez Booking). Potem przyszło mi jechać dość poślednim i wlokącym się niemiłosiernie składem do Kamieńca Podolskiego. Postaram się trochę wygospodarować wolnego czasu na zwiedzanie i opisać ten piękny, historyczny gród, w którym śladów polskości będę szukał.

28 stycznia 2014, wtorek, 20:00

Egzotyczna republika

Dotarłem do Tyraspola – stolicy samozwańczej Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej. Niby wszystko ok, ale żaden kraj na świecie nie uznaje tej swoistej separacji. To teren tzw. Naddniestrza zamieszkiwany przez Ukraińców i Rosjan – leży na prawym brzego Dniestru. Sama zaś Mołdawia zajmuje obszar pomiędzy rzekami Prut i Dniestr, ale bez bezpośredniego dostępu do Morza Czarnego, bo tam już Ukraina. Mają odrębne od właściwej Mołdawii władze. Mieszkańcy posługują się językiem rosyjskim i własną walutą – rublem, ale nie rosyjskim (foto poniżej).

  

PS. Mają też świetne wina i koniaki. Tu mieści się słynna wytwórnia KVINT z 1897 roku, gdzie za wino z dobrego rocznika 2009 zapłaciłem jedyne 2,5 Euro, a za butelkę koniaku 8 Euro.