16 października 2017, poniedziałek, 8:56

Będzie pigwówka stobrawska

Na blogu znów w tonie jesiennych nalewek. W tym roku śliwek jak na lekarstwo. Nie będzie zatem mojej tradycyjnej, kultowej już Stobrawskiej Śliwowicy Borowej, ale będzie natomiast Stobrawska nalewka z pigwy. I to ze specjalnym dodatkiem, ale nie chcę wszystkiego zdradzać. Tylko dociekliwi mogą zwrócić uwagę na ten dodatek do nalewki. Ale za to jaki smak? – niczym hiszpański likier 43 (likor cuarenta y tres).

  

Z kolei po raz pierwszy zrobię nalewkę z pigwowca. Zebrałem prawie kilogram tych dojrzałych już owoców.  Jakoś do tej pory je omijałem. Tym razem spróbuję zrobić z nich nalewkę. Dorodny krzew rośnie pod moim oknem, który na wiosnę obsypany różowymi kwiatami przyciąga pszczoły i innych zbieraczy miododajnego pyłku.

28 października 2014, wtorek, 8:28

Dziś nalewka z pigwy

Pigwa na opolskich działkach. Fot. WG

Przyszła już pora na robienie tradycyjnych nalewek. W moim leśnym otoczeniu nie ma pigwy, ale od zaprzyjaźnionych osób ( dzięki, Panie Łukaszu;) dostałem torbę tych wspaniałych owoców pigwy pospolitej  (Cydonia oblonga). Przypominają swoim kształtem owoce gruszki, ale są mniej foremne. To drzewo pigwy na opolskich działkach obok Reala.

 Zatem przyszła pora na zrobienie pigwówki.

Mogę się więc podzielić przepisem, z którego skorzystałem przy robieniu tej nalewki.

Po dokładnym umyciu owoców wydrążyłem gniazda nasienne, pokroiłem w dużą kostkę i odważyłem. Wyszło tego 2,5 kg. Wkładając do ośmiolitrowego słoja przesypałem owoce dwoma kilogramami cukru. Dodałem dwie łyżeczki goździków i dwie laski cynamonu. Całość dokładnie ugniotłem, szczelnie zamknąłem i odstawiłem na nasłoneczniony parapet na tydzień. Codziennie należy zawartość pomieszać, bo już po pierwszym dniu zrobił się syrop. Po tygodniu powinienem dodać do całości 2 l spirytusu i odstawić na dwa miesiące. W okolicach świąt Bożego Narodzenia przefiltruję, zleję do butelek i zakorkuję. Odczekam jeszcze miesiąc i wtedy zaproszę na degustację do Chaty w lesie.