28 stycznia 2015, środa, 19:03

Bez smarowania ani rusz…

biegówki doczekały się użycia. Fot. WG

Dziś bez smarowania nart się nie obeszło. Na moim prowizorycznym, przydomowym torze pozostało już niewiele śniegu. Był mokry i czepiający się nart. Postanowiłem go maksymalnie wykorzystać, robiąc rundy do samego zmroku.

Dopiero o 17.30 zakończyłem swoje ślizgi, bo nie bardzo wiem, kiedy znów u nas będzie prawdziwa zima. Ta sprzed dwóch lat na zdjęciu obok nieźle się prezentuje wraz z moim zdobytym (poza butami) z drugiej ręki sprzętem biegowym. Szkoda, że ostatnimi laty tak rzadko można korzystać z uroków prawdziwej zimy.

27 marca 2013, środa, 10:08

Ostatnie zimy podrygi?

Dziś już końcówka marca, a w naszym leśnym otoczeniu jeszcze prawdziwa zima.  Na terenie naszej posesji jeszcze sporo śniegu.  Kiedy wyjąłem swoje narty schowane głęboko po ostatnim sezonie, okazało się, że śnieg świetnie nadaje się do jazdy. 

Jego zmrożona, gruba warstwa pozwala na prawdziwe szusowanie. Musiałem nawet wyhamowywać przed płotem, który ograniczał zjazd z górki. Lekki mróz i spora warstwa śniegu tworzyła chyba najlepsze warunki do uprawiania biegów tej zimy.

Dzisiejsze rundki na nartach biegowych były tym przyjemniejsze, że odbywały się przy wiosennych trelach ptaków, które nic sobie nie robiły z tej przedłużającej się w tym roku zimy i już kilka tygodni temu rozpoczęły gniazdowanie.

Mam nadzieję, że tymi już ostatnimi biegami na nartach przeganiałem tę zimę, by zamieszczane na blogu fotografie nabrały wreszcie wiosennych kolorów. Chowam więc narty głęboko i zapraszam do odtrąbienia końca zimy.

 

27 stycznia 2013, niedziela, 18:46

Śladami borsuka

W trakcie wędrówek na nartach biegowych po Borach Stobrawskich natrafiałem dziś na na ślady pozostawione przez borsuka. Na leśnych duktach zostawiał na puszystym śniegu drobne tropy, które co jakiś czas zbaczały z trasy w leśną gęstwinę. Ja wędrowałem dalej, spotykając z kolei głębokie tropy saren i jeleni.

Tej zimy warunki do wędrówek na nartach biegowych bardzo dobre. Nie mogłem się nacieszyć tym i nawet zrobiłem kilka rund wokół swojej leśnej posesji ciemną nocą.Ułatwiła mi to lampa czołówka, którą otrzymałem od gwiazdki pod choinkę. To super rozwiązanie, gdy świetlny krąg lampy obejmuje tylko czubki nart, oświetlając tym samym dalszy tor jazdy. Iskrzący milionami diamentów śnieg, podświetlona snopem lampy para zmrożonego oddechu i wyłaniający się zza wysokich sosen księżyc w pełni, stwarzały niepowtarzalny urok.

Wracając do borsuków, to takie oto sympatyczne znaki można spotkać w gminie Murów, które mają przypominać kierowcom, że to szczególny teren. Na blogu wspominałem już o akcji związanej właśnie z borsukami, które zdobią okolicznościowe monety na tym terenie, przypominając o bogactwie fauny i flory Stobrawskiego Parku Krajobrazowego.


→ czytaj dalej…