8 grudnia 2014, poniedziałek, 15:00

Nad Wiatką w Kirowie

Miałem szczęście przy planowaniu tego wyjazdu do Rosji. Jeszcze dwa dni temu temperatura dochodziła tu do minus 30 stopni. Przyszedł jednak cieplejszy front i dziś już przyzwoicie – około minus 5 stopni.

Kirow, to miasto nad rzeka Wiatką we wschodniej części Rosji. Liczy około 600 tyś. mieszkańców i za caratu właśnie Wiatką zwane. Nam Polakom ta nazwa kojarzy się z nazwą peerelowskich pralek automatycznych.

Miasto rozległe i mało ciekawe, choć w zakolach rzeki krajobraz wzbogacaja wieże soboru. Mam nadzieję się tam jeszcze wybrać, o ile czas komandirowki pozwoli i wtedy dołączę odpowiednie zdjęcia.

   

Po lewej gmach lokalnej Dumy, Ja stoję pomiędzy starym a nowym – od tygodnia oddanym do użytku hotelem Hilton Garden Inn, a starym hotelem Wiatka. Warto sprawdzać oferty na bookingu, gdzie można złapać dobrą cenę z tytułu zasiedlenia nowego obiektu. Za pięć nocy zapłaciłem niecałe 900 zł w bardzo dobrym standardzie. Foto po prawej, to pałacyk zajmowany przez lokalną służbę bezpieczeństwa.

A oto obiecane zdjęcia Monastyru Trifona Wiatskiego – 600 lat tradycji z siedzibą władz cerkiewnych, archiwum, szkołą dla duchownych i świętym źródłem do publicznych kąpieli (spotkałem tam dziś wielu chętnych).

     

Moja grudniowa, zimowa wędrówka po przeduralskim kraju osłodzona zostałą filiżanką prawdziwej i gorącej czekolady  (jedyne 100 rubli) w fabryce i zarazem Muzeum Historii Czekolady „Criollo” przy ulicy Spaskiej w Kirowie. A zrobione  zakupy czekoladowych słodkości będą świetnymi prezentami pod choinkę dla mojej rodziny.

27 października 2013, niedziela, 20:42

Pod Pskowem

Dotarłem do Pskowa niczym nasz król Stefan Batory, który tu zmagał się w 1581 i 1582 roku z oblężeniem twierdzy. Nie zakończył go sukcesem ale rozejmem, w wyniku którego car rosyjski Iwan IV Goźny został zmuszony do oddania Polsce Inflant.

Podobno królowi Batoremu doniesiono, że stacjonujący polscy żołnierze pod Wielikimi Łukami (byłem tam w środę) najedli się owoców derenia, które traktowali jako narkotyk i stracili zapał do walki. Kazał więc wyciąć wszystkie jego krzewy w Rzeczypospolitej.

Na Zamku Królewskim w Warszawie możemy oglądać wspaniały obraz Jana Matejki właśnie pod takim tytułem: „Batory pod Pskowem”, przedstawiający te historyczne momenty.

Dziś  twierdza w Pskowie wygląda imponująco, z górującym Soborem św. Trójcy. To tu zachował się wspaniały ikonostas, który przetrwał zawieruchy wojennie i nawet podczas ostatniej wojny oparł się atakującym Niemcom.

Psków jest jednym z najstarszych miast średnowiecznej Rosji, a  architekturę tego dwustutysięcznego miasta ubarwiają niespotykanie gdzie indziej w Rosji ilości starych cerkwii i monastyrów.

Przy zupełnie przyzwoitej, jak na tę porę roku pogodzie udało mi się uchwycić kilka starych obiektów miasta, a wśród nichwyróżnają się właśnie obiekty sakralne, które zostały zwrócone rosyjskiej cerkwii prawosławnej.

     

     

16 listopada 2012, piątek, 9:13

Tomsk i Polacy

Obiecałem uzupełnić informacje o tym syberyjskim mieście i postaram się pokazać współczesny Tomsk  (pogoda niestety nie pozmoliła mi na zrobienie dobrych zdjęć).  Miasto powstało przed 400 laty i dziś liczy ponad 500 tys. mieszkańców i leży nad rzeką Tom, który z kolei wpływa do wielkiej rzeki Ob. Tu na Syberii powstał pierwszy uniwersytet, a dawnym Tomskim Instytutem Technologicznym (dzisiejsza Politechnika) kierował przez wiele lat Polak – Mikołaj Gutowski. Parafia Matki Boskiej Różańcowej w Tomsku, skupia Polonię, a na uniwersytecie jest Studium Języka i Kultury Polskiej. Na Syberię docierali też dobrowolnie obywatele wielu krajów europejskich w trakcie tutejszej gorączki złota w XIX w (największy samorodek złota znaleziony w Rosji ważył 36 kg!). Dziś miasto pełne młodzieży – osiem odrębnych uczelni wyższych. Sporo też ciekawych gmachów neoklasycystycznych, dobrze utrzymanych powstałych około 1900 roku.

W miejskim muzeum udało mi się zapoznać z bogatą fauną Syberii. Sprostowałem też informację o bizonach, które według przewodniczki wyginęły i żyją tylko w Ameryce. Wszak pokażne stada zamieszkują naszą Puszczę Białowieską.

Trudno na to miasto nie spojrzeć przez pryzmat zsyłek Polaków na Syberię. Tu trafiali na zesłanie i katorgi Polacy już od XVI wieku – od czasu wojen Stefana Batorego z Iwanem Groźnym, a potem po wojnach Rzeczypospolitej toczonych z Moskalami na początku XVII wieku (źródło: „Deportacje Polaków na Syberię w XX wieku” – Grzegorz Kucharczyk – Narodowe Centrum Kultury). Niewolnicza praca w kopalniach, zimno, głód i nieludzkie życie w obcej, strasznej ziemi były katorgą dla zesłańców.

Z Tomskiem związana jest postać uczestnika Powstania Styczniowego – lekarza  – Florentyna Orzeszko, którego piesza droga do tego miasta trwała 18 miesięcy. Został pozbawiony tytułu lekarza i pracował razem z więźniami. Potem jako pomocnik w aptece i dzięki wyleczeniu gubernatora  odzyskał uprawnienia i został lekarzem więziennym. Objął zarząd tomskich szpitali, a nawet kierował szpitalnym seminarium duchownym. Dzięki niemu w Tomsku powołano polskie czytelnie i biblioteki oraz Towarzystwo Dobroczynne. Zmarł w Tomsku w 1905 roku (źródło: Wikipedia). W załączonym na fotografii obok  gmachu zachowały się  oryginalne wnętrza i meble carskiej apteki funkcjonującej do dziś.


→ czytaj dalej…

1 marca 2012, czwartek, 20:01

Płynie, płynie Oka …

jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka.

Znana pieśń kiedyś często dochodząca z żołnierskich koszar zaszumiała mi dziś, kiedy spacerowałem po moście w mieście Orel (Orzeł) w zachodniej Rosji.

Rzeka jeszcze skuta lodem, po którym mieszkańcy tego starego miasta na skróty wędrują w kierunku artezyjskiej studni (140 m) po cerkiewną wodę. Sam miałem okazję sprawdzić, że w kranach woda fatalna jest do picia, stąd większość woli się zaopatrywać w wodę głębinową obok starej, klasycystycznej cerkwi.

To z kolei kolejna cerkiew, która ochroniła się przed atakami niemieckich wojsk w 1941  – 43 roku – miasto było dwukrotnie zniszczone.

Niewiele pozostało zabytkowych budowli. Jedną z nich jest dawna siedziba banku z 1898 roku – dziś tu również znajduje się bank.  Miasto liczy około 330 tysięcy mieszkańców.

Źródła donoszą, że miasto Orel zostało założone w XII wieku jako twierdza Księstwa Czernihowskiego. Przez wojska polskie zdobyte w 1615 i 1616 roku.

I może jeszcze stary hotel Orel też zasługuje na zaprezentowanie. Jego ciekawa architektonicznie bryła, wystrój (i wygórowana cena za nocleg) przypomina czasy carskiej świetności.

29 lutego 2012, środa, 15:20

Przejazdem przez Smoleńsk

Zimowa pora chyba nie jest dobrym okresem na podróżowanie po Rosji. Moja służbowa podróż wypadła na sam koniec lutego – po tęgich mrozach jeszcze utrzymują się w Smoleńsku zwały śniegu. Utrudnione jest dotarcie do budynków użyteczności publicznej i domostw, a spadające często niespodziewane , dachowe obwisy śniegu stwarzają niebezpieczeństwo dla samochodów i przechodniów.

Miasto w zimowej scenerii wygląda urokliwie. Nawet obsypany Lenin przed gmachem smoleńskiej władzy rejonowej prezentuje  się ciekawie.

Zdjęcie Uspieńskiego Soboru  (1101 rok) zrobiłem już z oddali. Robiło się ciemno i już nie zdążyłem dotrzeć w jego okolicę. Natomiast wystarczyło mi tyle  czasu, żeby pospacerować w obrębie starych murów warownego miasta (no i złapałem lekkie przeziębienie).

Mury obronne Smoleńska powstały w końcu XVI wieku i część ich w ostatnich latach została odrestaurowana. Kiedyś to miasto usytuowane na wzgórzu musiało budzić podziw, chęć zdobycia, jak i respekt. Na terenie miasta wiele pomników upamiętniających walki z Francuzami z 1812 roku, którzy mieli chrapkę i na te tereny.

I jeszcze jedno zdjęcie z miasta, którego nazwa od kilku lat jest na ustach Polaków. Zupełnie przypadkowo znalazłem się obok miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia. Kilkadziesiąt metrów od tego miejsca na stacji benzynowej przy wjeździe do miasta od strony Moskwy umówiłem się na spotkanie z przedstawicielem firmy, do której jechałem na rozmowy – stąd tam trafiłem.

Na obrzeżach nieczynnego i niewidocznego lotniska skromny krzyż i fragmenty przysypanych śniegiem wieńców. Znajdują się w miejscu upadku kabiny samolotu. Odwiedziłem i to miejsce, aby oddać hołd ofiarom tej katastrofy.