19 sierpnia 2018, niedziela, 17:39

O owocu pięciu smaków

 Nalewki w Chacie w le­sie, to już tra­dy­cja. Wczorajsze „zbio­ry” cy­tryń­ca chiń­skie­go (Schisandra chi­nen­sis) ro­sną­ce­go prze pa­wi­lo­nie ogro­do­wym za­owo­co­wa­ły przy­go­to­wa­niem ko­lej­nej na­lew­ki.

Pierwszy zbiór (2013 rok), to by­ła za­le­d­wie jed­na szklan­ka. Później ma­jo­we mro­zy nie po­zwo­li­ły na wy­kształ­ce­nie się owo­ców. Teraz ze­bra­łem aż 6 szkla­nek ty­ch wspa­nia­ły­ch owo­ców o pię­ciu sma­ka­ch. To nie­zwy­kłe sta­ro­żyt­ne pną­cze ma wie­le ma­gicz­ni­ch wła­ści­wo­ści, któ­re są wy­ko­rzy­sty­wa­ne w chiń­skiej me­dy­cy­nie od po­nad dwó­ch ty­się­cy lat. Na przy­kład oczysz­cza wą­tro­bę z tok­syn, ale tak­że i krew. Przyśpiesza prze­mia­nę ma­te­rii, dzia­ła ko­ją­co przy pro­ble­ma­ch ze snem, wspo­ma­ga oczysz­cza­nie żył i po­bu­dza ośrod­ko­wy układ ner­wo­wy. Można go spo­ży­wać pod kil­ko­ma po­sta­cia­mi – np. her­fbat­ka z su­szo­ny­ch li­ści lub owo­ców. Ja zaś pro­po­nu­ję na­lew­kę z owo­ców o sma­ku nie­po­rów­ny­wal­nym z żad­ną in­ną.

     

PS. Chętnych do spę­dze­nia go­rą­cy­ch kil­ku dni na ło­nie na­tu­ry (19 do 24.08) za­pra­sza­my.

Powiązane wpisy