Dziś zignorowałem odczute na własnej skórze zimowe nawałnice, kiedy to kilka lat temu utknąłem w środku lasu z powodu srogiej zimy. W Opolu i okolicy olbrzymie opady śniegu - a jak w leśnej bazie? O tej porze roku rzadziej tam bywam, ale dziś wybrałem się utartą drogą od Starych Budkowic. Kiedy dotarłem odśnieżoną pługiem drogą do obrzeży lasu, to zobaczyłem pojedynczy ślad kół samochodowych, prowadzący leśną trasą w stronę osady Kęszyce. Jadąc tymi śladami z trudem pokonałem jedynie 10 metrów, grzęznąc w załamującej się skorupie śniegowej. Pokładowy komputer mojego samochodu sygnalizował ślizganie się kół i z trudem pokonałem dalsze dziesięć metrów do niewielkiego rozwidlenia, na którym zamierzałem zdecydowanie zawrócić. Jednak koła samochodu ugrzęzły w śniegu i obracając się w miejscu ślizgały się po lodowym podłożu. Próbowałem wielokrotnie wykonać manewr zawracania - lecz bezskutecznie.
→ czytaj dalej…






















Ostatnie komentarze
22 lipca 2010, 20:15
Maciej: Tato! Aż chcę się do lasu jechać. Do zobaczenia w weekend :)
4 lipca 2010, 13:09
Paweł Skowron: Bardzo fajna stronka, zachęca do odwiedzenia tego miejsca. Panie Wojtku...
20 czerwca 2010, 10:19
Darek i Agnieszka: Witam Pana “P-rezydenta” dziś mamy wybory i pomyślałem o...
18 czerwca 2010, 11:04
krystyna błoniarz: Witam Cię Wojtku. Spieszę Ci donieść ,że pod twoją nieobecność na naszej...
17 czerwca 2010, 20:30
Kasia: Tatuś – przywiózłbyś takiego greckiego rudego kotka :)