10 stycznia 2010, niedziela, 18:11

W leśnych zaspach srogiej zimy

Dziś zigno­ro­wa­łem odczute na wła­snej skó­rze zimowe nawał­nice, kiedy to kilka lat temu utkną­łem w środku lasu z powodu sro­giej zimy. W Opolu i oko­licy olbrzy­mie opady śniegu - a jak w leśnej bazie? O tej porze roku rza­dziej tam bywam, ale dziś wybra­łem się utartą drogą od Starych Budkowic. Kiedy dotar­łem odśnie­żoną płu­giem drogą do obrzeży lasu, to zoba­czy­łem poje­dyn­czy ślad kół samo­cho­do­wych, pro­wa­dzący leśną trasą w stronę osady Kęszyce. Jadąc tymi śladami z tru­dem poko­na­łem jedy­nie 10 metrów, grzę­znąc w zała­mu­ją­cej się sko­ru­pie śnie­go­wej. Pokładowy kom­pu­ter mojego samo­chodu sygna­li­zo­wał ślizga­nie się kół i z tru­dem poko­na­łem dal­sze dzie­sięć metrów do nie­wiel­kiego roz­wi­dle­nia, na któ­rym zamie­rza­łem zde­cy­do­wa­nie zawró­cić. Jednak koła samo­chodu ugrzę­zły w śniegu i obra­ca­jąc się w miej­scu ślizgały się po lodo­wym pod­łożu. Próbowałem wie­lo­krot­nie wyko­nać manewr zawra­ca­nia - lecz bez­sku­tecz­nie.
→ czy­taj dalej…