4 października 2011, wtorek, 21:08

Jesienne klimaty

Lato mi­ja, ale ła­ska­wa po­go­da po­zwa­la jesz­cze na po­dzi­wia­nie barw je­sien­ny­ch.

To uro­ki week­en­do­we­go wy­pa­du w ro­dzin­ne stro­ny Beskidu Wyspowego w oko­li­ce Kotliny Łąckiej.

PS. Czyżby to te słyn­ne jabł­ka, o któ­ry­ch ostat­nio by­ło gło­śno w sa­mej Brukseli?  Pozwolę so­bie za­cy­to­wać te do­nie­sie­nia za TVP.INFO:

„Jabłka łąc­kie, czy­li pro­du­ko­wa­ne w Łącku i oko­li­ca­ch, są pierw­szy­mi pol­ski­mi jabł­ka­mi, któ­re otrzy­ma­ły eu­ro­pej­ski cer­ty­fi­kat chro­nio­ny­ch ozna­czeń geo­gra­ficz­ny­ch”.

1 lutego 2010, poniedziałek, 22:41

Huzia na Józia!

Pal li­cho mro­zy i du­że śnie­gi. Obserwując re­gu­lar­ną i prze­dłu­ża­ją­cą się zi­mę, po­czy­ni­łem prze­kor­ne przy­go­to­wa­nia do wy­ko­rzy­sta­nia jej moż­li­wo­ści i uro­ków. Zimowa re­kre­acja – to je­st to! Wszak wcze­śniej w na­szej stre­fie kli­ma­tycz­nej moż­na by­ło o tym tyl­ko po­ma­rzyć.

W mo­jej le­śnej oko­li­cy brak pa­gór­ków i wznie­sień. Za to za­sy­pa­ne pięk­nym śnie­giem le­śne duk­ty Borów Stobrawskich są do­sko­na­łym miej­scem dla zi­mo­we­go bie­ga­nia. Tak więc od ty­go­dnia już za­czą­łem po­szu­ki­wa­nia nart bie­go­wy­ch. Nie je­st to w Opolu ta­kie pro­ste, bo al­bo brak od­po­wied­ni­ch nart, al­bo też nie moż­na do­brać wła­ści­wy­ch bu­tów, któ­re pa­so­wa­ły­by do wią­zań. Często też w spe­cja­li­stycz­ny­ch skle­pa­ch sły­sza­łem, że u nas nie ma tra­dy­cji do upra­wia­nia tej dys­cy­pli­ny spor­tów zi­mo­wy­ch i nar­ty bie­go­we się nie sprze­da­ją. Polecono mi po­szpe­ra­nie za tym sprzę­tem na gieł­dzie z róż­no­ścia­mi.
→ czy­taj da­lej…