29 września 2016, czwartek, 22:43

Z Kamieńca Podolskiego

 

widok-z-okna-hotelu-7-days

To widok na Kamieniec Podolski z hotelu 7 Dniv ( nie polecam go – dość kiepski. Jedynie basen i sauny mogą co nieco zrekompensować pobyt w nim).

Zachowany stary układ urbanistyczny miasta w kształcie greckiej litery omega prezentuje się ciekawie. Z jednej strony twierdza, a z drugiej na skale stare miasto i znów pod górę do nowego miasta.

To tu, nieopodal Kamieńca Podolskiego, zwanego kluczem do Podola, a więc Rzeczypospolitej rozgrywały się wielkie bitwy z Turkami. Tu znajdowały się słynne Okopy Św. Trójcy. Tu znajduje się Most Turecki w Kamieńcu Podolskim – most drogowy na Smotryczu – kamienny, wzniesiony przed 1494 lub w czasach króla Zygmunta I Starego. Łączy twierdzę w Kamieńcu Podolskim ze Starym Miastem – dziś niewinnie zwanym mostem zamkowym.

Dość dobrze na starym mieście prezentuje się polski ratusz – magistrat, jako najstarszy budynek administracyjny – z 1760 r. Jest też nietypowa budowla – turecki minaret stojący u wejścia do Kościoła pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła. Na minarecie zamontowana 4,5 m miedziano srebrna figura Matki Boskiej pochodząca z Gdańska z 1756 r.

Zapraszam na krótki spacer po starym mieście i kamienieckiej twierdzy.

kamieniec-podolski-polski-magistrat kamieniec-podolski-kosciol-sw-piotra-i-pawla-z-minaretem-jpg-wejscie-gl kamieniec-podolski-kosciol-sw-piotra-i-pawla-z-minaretem kamieniec-podolski-kosciol-sw-mikolaja-i-klasztor-dominikanow twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg-jpg-2 twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg-jpg-3 twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg-jpg-cerkiew twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg-jpg-korytarze widok-z-okna-jpg-plus-ja twierdza-w-kamiencu-podolskim-fot-wg-jpg-symbolejpg widok-starej-cerkwii-w-kamiencu-podolskim

28 września 2016, środa, 20:46

… z podróży: od Kijowa po Podole

z-okna-hotelu-ukraina-w-kijowie-detDziś obraz z okna  Hotelu Ukraina na kijowski Majdan – Plac Niezależnosti. Nie było mnie tu ponad dwa lata. Ostatnio w 2014 r. byłem przejazdem na Nadniestrze. Potem był mroźny i niezwykle zdeterminowany Majdan Niezależnosti z namiotami, aneksja przez Putina Krymu i walki o Donbas. Nadal tam nie jadę, choć postanowiłem odwiedzić (służbowo jak zwykle) jedynie Zachodnią Ukrainę, która wydaje się być w miarę bezpieczna.

Spotykam co prawda na ulicach dość często wojskowe mundury nie tylko mężczyzn, ale także kobiety i młodzież.  Na lotnisku w Kijowie spokojnie, podobnie na dworcach kolejowych, gdzie odbywałem podróże z Kijowa do Winnicy (zupełnie przyzwoite Inter City) i bardzo ekskluzywny Hotel France (gorąco polecam: niezła cena przez Booking). Potem przyszło mi jechać dość poślednim i wlokącym się niemiłosiernie składem do Kamieńca Podolskiego. Postaram się trochę wygospodarować wolnego czasu na zwiedzanie i opisać ten piękny, historyczny gród, w którym śladów polskości będę szukał.

26 stycznia 2014, niedziela, 19:11

Znów Ukraina

Od nowego roku na moim blogu cisza – jakoby w oczekiwaniu na zimę. I oto przyszła. Poprzedniej nocy w Borach Stobrawskich zanotowałem już minus 14 stopni. Odśnieżania nie było, ale wodę w Chacie w lesie musiałem zabezpieczyć przed nadchodzącymi mrozami.

Tak się złożyło, że w dzień zapowiedzi przez prezydenta Ukrainy chęci dymisji rządu przyszło mi jechać w komandirowkę do Odessy. Samolotem z Wrocławia do Warszawy, gdzie przywitała mnie prawdziwa zima i ostro pracujące pługi na lotnisku. Potem już bezpośredni lot do Odessy, gdzie śniegu tylko symboliczna  warstewka i minus 6 stopni. Zatrzymałem się w sympatycznym hotelu Frapolli (nocleg 232 zł,-  polecam), przypominającym dawną świetność Odessy. A już jutro czeka mnie jazda pociągiem do Mołdawii.

PS. Trzymajmy kciuki za Ukrainę – niech im się uda!

4 kwietnia 2013, czwartek, 11:18

Z Kijowa do Winnicy …

Moja poświąteczna trasa prowadzi z Kijowa do Winnicy w centralnej Ukrainie. To około 370 tyś. niegdyś polskie miasto tętni życiem. Wszechobecne marszrutki można spotkać na każdym miejscu i zabieganych podróżnych. Ja z powodu braku połączenia powrotnego do Kijowa musiałem z nich też skorzystać. Nie polecam jazdy tym środkiem transportu przy fatalnych drogach. To był istny koszmar – co prawda dwa pasy ruchu są do dyspozycji, ale kierowca chcąć omijać nieprawdopodobne dziury (tu się mówi”jamy”) często zjeżdżał nawet na przeciwległe pasy ruchu.

Natomiast jazda pociągiem ekspresowym o nazwie „stolicznyj”  (vide foto obok) z Kijowa do Winnicy była naprawdę przyjemnością. Podobnie, jak wczorajsza trasa intercity z Kijowa do Charkowa i z powrotem.

I jeszcze fotka z Żytomierza – miasta na Wołyńsko – Podolskiej Ukrainie. Założone w 1444 roku przez króla POlski – Kazimierza Jagiellończyka. Po II rozbiorze Polski weszło w skład Rosji (około 270 tyś. mieszk.).

W czasie wojny bolszewickiej 31 stycznia 1920 roku to tu polskie oddziały zapoczątkowały ofensywę na Kijów, rozbijając bolszewicką dywizję w bitwie pod Kropiwną. Dziś mieszka tu około 50 tyś. Polaków skupionych wokół Domu Polskiego i rzymsko-katolickiej parafii.

A to już centrum Kijowa z gmachem cyrku – po prawej kolumna poświęcona poległym w wojnach.

I jeszcze zdjęcie dworca elektriczek, który przylega do rozbudowanego dziś dworca głównego. Część obiektów po odrestaurowaniu na EURO 212 prezentuje sie nieźle, ale niestety nie wszystkie inwestycje zostały ukończone.

28 marca 2013, czwartek, 10:24

Pod znakiem jaja …

Wielkie, kolorowe jajo znajduje się przed Muzeum Pisanki w Kołomyi na Zachodniej Ukrainie.

To całkiem niedaleko od polskiej granicy. Ciekawe, galicyjskie miasteczko (około 60 tys.  mieszkańców) z polskimi korzeniami niedaleko Stanisławowa (dziś Iwano Frankowsk).

Przed wiekami osada ta uzyskała prawa miejskie z rąk Kazimierza Wielkiego.  Miasto słynęło niegdyś z wydobycia soli – warto je dziś odwiedzić.

Wesołych Świąt!