29 lipca 2013, poniedziałek, 21:27

Coś na tegoroczne upały

Słupek rtęci na termometrze Chaty w lesie aż niebezpiecznie zbliża się w tych dniach do 40 kresek. Wszyscy szukają ochłody. Koniecznym zatem była kolejna inwestycja. Nasza ekoturystyczna baza została wzbogacona o basenik kąpielowy dla dzieci (i nie tylko).

11 lipca 2012, środa, 12:36

Coś na tegoroczne upały

Polecam oryginalny prysznic pod  jaworem przy naszej Chacie.  Zasilająca go woda jest podgrzewana w specjalnie zamontowanym 300 litrowym zbiorniku pomalowanym na czarno i wystawionym na działanie promieni słonecznych. To nasze pierwsze urządzenie solarne w naszej bazie ekoturystycznej. Szkoda tylko, że działa jedynie w słoneczne, letnie dni.

Inspiracją jego budowy był używany przeze mnie  przed laty prowizoryczny prysznic pod drzewem przy pracowni renowacji mebli zabytkowych w okolicach Dusseldorfu, gdzie jeździłem do dorywczej pracy. Tam właśnie z kolegą Polakiem pomieszkiwaliśmy na strychu pracowni i dla własnego komfortu umieściliśmy na pobliskim drzewie zbiornik z wodą, gdzie po pracy braliśmy prysznic.

Przy projektowaniu i budowie tego prysznica zadbałem o wszystkie detale – nawet dla komfortu zamontowałem uchwyt na ubranie i ręcznik. Teraz co prawda jest zarośnięty dzikim winem, ale z kolei ta roślinność doskonale go maskuje i dodaje mu uroku.

Niestety ten prysznic nie posiada żadnego parawanu, ale sceneria i wystawienie się tylko na widok ewentualnych saren i jeleni są dodatkową atrakcją.

Ogrodowy prysznic zbudowałem na solidnej konstrukcji z odpowiednim odprowadzeniem wody, która się  samodzielnie filtruje w piaszczystym podłożu, a jego ścianki wyłożyłem odpadami płytek z rodzimego Marmuru Sławniowickiego z okolic Głuchołaz.

W porze letniej chętnie z niego korzystam po intensywnym koszeniu trawy rozległego ogrodu, a nasi goście  po rowerowych wycieczkach, grze w siatkówkę czy po prostu dla ochłody.