16 kwietnia 2014, środa, 8:35

Wiosenne spacery

Wiosna fak­tycz­nie przy­szła i na­sz Tymek wy­brał się do opol­skie­go Zoo w po­szu­ki­wa­niu wil­ka i ry­sia, o któ­ry­ch pi­sa­łem w po­przed­nim po­ście. Chyba zna­la­zł?

  

21 marca 2014, piątek, 22:08

Dziś przyszła wiosna, a co z rysiem i wilkiem? …

Zanim przy­szła do nas wio­sna, w na­szej ba­zie po­ja­wi­li się na­ukow­cy z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. To tam pro­wa­dzą ba­da­nia nad żu­bra­mi, ale do nas przy­je­cha­li, że­by ba­dać wpływ du­ży­ch dra­pież­ny­ch ssa­ków (wil­ka i ry­sia) na za­cho­wa­nia sa­ren i je­le­ni. W na­szy­ch Borach Stobrawskich ty­ch dra­pież­ni­ków na ra­zie nie ma, dla­te­go na­ukow­cy ba­da­ją za­cho­wa­nie sa­ren i je­le­ni w sy­tu­acji, kie­dy nie ma pre­sji ze stro­ny wspo­mnia­ny­ch dra­pież­ni­ków. Nasze la­sy są te­re­nem po­rów­naw­czym dla ob­sza­rów, gdzie wy­stę­pu­je ta za­leż­no­ść – np. w Puszczy Białowieskiej.

Już je­sie­nią w trak­cie po­by­tu u nas ba­da­cze in­sta­lo­wa­li fo­to­pu­łap­ki, aby zba­dać obec­no­ść róż­no­rod­nej zwie­rzy­ny. Teraz z go­to­wy­mi spo­strze­że­nia­mi pro­wa­dzi­li ko­lej­ne ba­da­nia (ana­li­zu­jąc m.in. ich śla­dy w po­sta­ci od­cho­dów).

Nasza Chata w le­sie sta­ła się ich do­sko­na­łym miej­scem noc­le­go­wym i za­po­wie­dzie­li się do nas na je­sień, aby fi­na­li­zo­wać swo­je ba­da­nia.

A wio­sna fak­tycz­nie przy­szła – dziś by­ły już 22 stop­nie i nie­sa­mo­wi­ty kon­cert roz­po­czy­na­ją­cy­ch gniaz­do­wa­nie  w po­bli­żu na­szej cha­ty pta­ków. Na po­bli­skiej łą­ce po­ja­wi­ło się sta­do je­le­ni – nie­któ­re by­ki jesz­cze z po­ro­żem, któ­re­go nie zdą­ży­li jesz­cze zrzu­cić.

PS. Naukowcy zwie­rzy­li mi się ze swo­ich opi­nii, że do na­szy­ch, nad wy­raz du­ży­ch le­śny­ch sku­pi­sk Borów Stobrawskich mo­gą w nie­dłu­gim cza­sie za­wi­tać wspo­mnia­ne wil­ki i ry­sie. Lasy od­po­wied­nie i zwie­rzy­ny spo­ro.

Jeszcze przy­po­mnę, że ta­ki zi­mo­wy kra­jo­braz mie­li­śmy w ma­ju 2011 ro­ku – kwit­ną­ce ja­bło­nie i śnieg.

Powiązane wpisy

12 kwietnia 2011, wtorek, 18:13

Wiosna w pełni

Tylko te ostat­nie wi­chu­ry prze­szka­dza­ją w de­lek­to­wa­niu się uro­ka­mi pierw­szy­ch wio­sen­ny­ch dni.

Wybrałem się więc do po­bli­skie­go la­su w po­szu­ki­wa­niu zrzu­tów je­le­nie­go po­ro­ża. Moi ostat­ni go­ście po­da­ro­wa­li mi ta­ką oto po­ło­wę po­ro­ża do­rod­ne­go dzie­sią­ta­ka, któ­re zna­leź­li tuż przy ro­wie na skra­ju la­su.

Zachęcony ich zdo­by­czą po­sta­no­wi­łem po­szu­kać bra­ku­ją­cej dru­giej czę­ści po­ro­ża. Znalazłem, ale po­ro­że jesz­cze in­ne­go, do­rod­ne­go by­ka – ósma­ka.

Pozostawiam więc  za­da­nie dla na­stęp­ny­ch go­ści – od­na­le­zie­nie bra­ku­ją­cy­ch po­ro­ży i za­pra­szam na wio­sen­ne spa­ce­ry.

PS. Jeszcze przy­po­mi­nam o na­szy­ch ma­jo­wy­ch bie­ga­ch. Proszę klik­nąć na gór­ny ba­ner po pra­wej.

Powiązane wpisy

7 marca 2010, niedziela, 13:42

Wszystkim Paniom

Specjalnie dla wszyst­ki­ch Pań od­wie­dza­ją­cy­ch tę stro­nę za­trzy­ma­łem w swo­jej ba­zie na­tu­ral­ny bu­kiet ubie­gło­rocz­ny­ch mar­ga­re­tek.  Zawsze je skru­pu­lat­nie omi­jam przy ko­sze­niu tra­wy. Te prze­sy­łam wir­tu­al­nie z oka­zji Waszego Święta.

Niech Wam przy­po­mi­na­ją nad­cho­dzą­cą wio­snę. Aby ich wi­dok Was roz­pro­mie­niał i skra­cał Wam czas do na­dej­ścia cie­pły­ch, sło­necz­ny­ch dni i ry­chłe­go wy­pa­du na ło­no na­tu­ry (pro­szę klik­nąć na tej fot­ce).

PS  Już pierw­si go­ście za­re­zer­wo­wa­li dłu­gi, ma­jo­wy week­end – (go­spo­da­rz).

Powiązane wpisy

5 marca 2010, piątek, 10:06

Gniazdowanie

Już mi­nę­ło kil­ka dni od mo­je­go ostat­nie­go po­stu i ogło­sze­nia na­dej­ścia wio­sny. Zaglądacie na stro­nę, a tu ci­sza – nic się nie dzie­je. To nie tak – choć ostat­nio bra­ko­wa­ło cza­su na wpi­sy, to jed­nak mo­je le­śne oto­cze­nie jak naj­bar­dziej oży­ło wraz z przy­lo­tem szpa­ków. Utrzymujące się do­ść ni­skie tem­pe­ra­tu­ry i pró­ba na­wro­tu zi­my nie za­trzy­ma­ły przed­wio­sen­ne­go roz­wo­ju przy­ro­dy.

Wszystkie gniaz­du­ją­ce na obrze­ża­ch la­su i na mo­jej po­se­sji pta­ki roz­po­czę­ły zaj­mo­wa­nie swo­ich lę­go­wy­ch bu­dek, czę­sto sta­cza­jąc wal­kę o ich prze­ję­cie. Nawet si­kor­ki, któ­ry­ch je­st u mnie kil­ka ro­dza­jów, pi­skli­wie zdo­by­wa­ją swo­je lę­go­we te­ry­to­rium. Największą ak­tyw­no­ść wy­ka­zu­je mo­drasz­ka – to ta, któ­ra w przy­ro­dzie ucho­dzi za naj­bar­dziej płod­ną. Miewa dwa lę­gi w cią­gu ro­ku, a jej po­tom­stwo na­le­ży do naj­licz­niej­szy­ch – by­wa, że mo­że wy­sia­dy­wać aż 19 jaj. W ubie­głym ro­ku zaj­mo­wa­ła mo­ją ory­gi­nal­ną bud­kę lę­go­wą przy sa­mym wej­ściu do cha­ty.

Wydłubałem ją z na­tu­ral­ne­go klo­ca ścię­tej, spróch­nia­łej, sta­rej już so­sny i po­sa­do­wi­łem na pła­two­wej bel­ce – tuż pod wia­tro­ła­pem bla­sza­ne­go da­chu. Latem li­ście dła­wi­sza opla­ta­ją ją, two­rząc do­dat­ko­we schro­nie­nie przed słoń­cem dla przy­sia­da­ją­cy­ch przed bud­ką ptasz­ków. Widoczny na zdję­ciu po pra­wej pa­ty­czek pod sa­mym dasz­kiem bud­ki i otwo­rem  na­zy­wa się po pro­stu grzę­dą i słu­ży im tak, jak nam ga­nek do prze­sia­dy­wa­nia przed do­mem.

Tak więc gniaz­du­ją w mo­jej oko­li­cy po­zo­sta­łe si­ko­ry: si­ko­ra bo­gat­ka, so­snów­ka, czu­bat­ka i si­ko­ra ubo­ga. Prawie wszyst­kie po­ja­wia­ły się przy mo­im zi­mo­wym karm­ni­ku. Jedynie si­ko­ry czu­bat­ki tej zi­my nie spo­tka­łem. Mam na­dzie­ję że la­tem rów­nież się po­ja­wi.

Powiązane wpisy