22 lutego 2012, środa, 22:45

Reminiscencje z podróży

U mnie na blogu prawdziwy przednówek. Dookoła leśnej chaty zalega jeszcze śnieg, choć pojawiają się już odsłonięte fragmenty budzącej się do życia trawy. Jednak dla miłośników przyrody nie są to zbyt interesujące obrazki, dlatego też ich nawet nie zamieszczam.

Natomiast z moich ubiegłorocznych wyjazdów pozostały jeszcze zdjęcia, których nie publikowałem do tej pory, a które chyba zasługują na to. Jednym z nich jest prezentowane powyżej zdjęcie przedstawiające jeden z wielu budynków głównej ulicy Zaporoża na Ukrainie. Na pierwszy zrzut oka wydawać by się mogło, że jest to fronton jakiegoś okazałego pałacu. Jest to po prostu zakładowy blok mieszkalny pracowników dawnego, wielkiego kombinatu Zaporożstal w okręgu donieckim. Wyryte litery cyrylicy przypominają o dawnej świetności zakładu. Dziś to ledwie dychająca i rozpadająca się firma.

A to obrazek z jednego z placów Zaporoża. Młodzież korzysta z wynalazków współczesnej techniki. Uprawia relaks na specjalnych, sprężynujących szczudłach – chodzi, skacze i biega.

Na drugim planie platany z łuszczącą się korą, jak u nas. Nawet firma Remondis też u nich się zadomowiła przy oczyszczaniu miasta.

PS. Są już zapytania o majowy weekend w Chacie w lesie – wszak wyjątkowo długi w tym roku. Zapraszam zatem do rezerwowania pobytu.

30 czerwca 2011, czwartek, 21:05

Na Siczy Zaporoskiej

Miejsce niezwykle ciekawe – wielka zapora na Dnieprze w Zaporożu – Dnieprogres.

Ja zaś stoję na wyspie dawnego obozu kozackiego Siczy Zaporoskiej. Zasieków zbudowanych z drzewa, od czego wywodzi się naza „sicz”. Zaś nazwa „zaporoska” od słowa „próg – poroh” ; leżała za progiem Dniepru.

Sicz, to ufortyfikowany obóz ( kosz) kozacki, zakładany od XVI wieku na różnych wyspach dolnego Dniepru –  przenoszona z wyspy na wyspę, stanowiła jej ośrodek. Posiadała też stałą załogę i poważną ilość sprzętu wojennego.

Kozacy posiadali trudną do zdobycia twierdzę. Dziś tu znajduje się otwarte dla zwiedzających muzeum, zrekonstruowane urządzenia obronne i zabudowania kozackie.

To była nieplanowana wcześniej wycieczka, po której zamierzam sięgnąć do Sienkiewiczowskiej Trylogii, aby przypomnieć sobie  barwne czasy na  rubieżach Rzeczypospolitej.