2 lutego 2011, środa, 20:20

Wśród zapachu żywicy

W trakcie kolejnej trasy na nartach biegowych leśnymi duktami po Borach Stobrawskich natrafiłem na stuletnie okazy sosen z widocznymi śladami żywicowania.

Proces pozyskiwania żywicy zakończył się już w Polsce przed piętnastoma laty. Teraz dla potrzeb przemysłu żywica sprowadzana jest z Chin, Brazylii, albo od naszego sąsiada – z Ukrainy. Pozostało jeszcze sporo ponad stuletnich sosen na terenie Stobrawskiego Parku Krajobrazowego, na których można obserwować ten rodzaj działalności gospodarczej w lasach.

Choć proces zbierania żywicy z drzew znany był już  w V wieku p.n.e. na terenie Francji, to dopiero w u nas opracowano tzw. polską metodę pozyskiwania żywicy w XX wieku. Polegała ona na tzw. żeberkowaniu – skośnych nacięciach (tzw. spały żywiczarskie) kory sosny zwyczajnej u samego odziomka. U zbiegu tych rowków podwieszano specjalny, aluminiowy kubek, do którego spływała żywica.

Poniżej zdjęcia z widocznymi nacięciami w miejscach ich mocowania i ślady jeszcze ociekającej żywicy. To jej zbawienny aromat powoduje, że infekcja dróg oddechowych bardzo szybko mija. Wystarczy tylko trochę pospacerować po sosnowym lesie – gorąco namawiam.