30 sierpnia 2011, wtorek, 8:46

… gdzie szum Prutu, Czeremoszu

… a wesoła Kołomyja do tańca porywa.

Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie …

Te fragmenty biesiadnych przyśpiewek na pewno niektórzy jeszcze pamiętają.

W ostatni czwartek miałem okazję pospacerować po Kołomyi na Zachodniej Ukrainie. To kiedyś polskie miasto w województwie stanisławowskim swoim klimatem przypomina nasze galicyjskie miasteczka – Stary, czy Nowy Sącz, a może Bochnię lub Limanowę.

Jest odmalowany ratusz, zadbane, wybrukowane uliczki, kwiaciarki przy ruchliwym deptaku i mnóstwo ludzi, jakby to był świąteczny dzień. Taka jest współczesna Kołomyja.

Sporo miejsca zajmuje olbrzymie , kolorowe jajo – wszak to tu właśnie znajduje się jedyne na świecie Muzeum Pisanek.

Dziś miasto liczy około 60 tys. Mieszkańców i jest partnerskim miastem naszej Nysy na Opolszczyźnie.

Kołomyja jest centrum bogatej kultury regionu o nazwie Pokucie, gdzie są prezentowane wyroby barwnego rękodzieła huculskiego (tutejszych górali) w muzeum etnograficznym. Muzeum to powstało w 1880 roku staraniem tutejszego oddziału Towarzystwa Tatrzańskiego.

23 sierpnia 2011, wtorek, 9:51

Na rowerowym szlaku

Bardzo dobrze prezentuje się trasa rowerowa pomiędzy Zagwiździem a Murowem.

W ostatni weekend skorzystałem z pięknej pogody i wydawnictwa ZOPK – Opole 2007  „Ścieżki przyrodniczo-krajoznawcze Stobrawskiego Parku Krajobrazowego” pod redakcją Macieja Gontarka i Krzysztofa Badory.  Wybrałem jedną z dziesięciu ścieżek. Tę, która znajduje się najbliżej naszej bazy ekoturystycznej Chata w lesie.

Trasa prowadzi wzdłuż rzeki Budkowiczanki i jej kanału, który kiedyś spełniał funkcje gospodarcze – uruchamiał urządzenia huty i odlewni w Zagwiździu. Dziś nad tymi wodami można obserwować bogactwo flory i fauny Stobrawskiego Parku Krajobrazowego.

Ciekawa trasa, dobrze opisana i wygodna do przejazdu rowerem, jak i do pieszych spacerów. Jedynym mankamentem są niechlubne ślady wandali, którzy ostatni z punktów „Grodzisko” zdewastowali, odzierając punkt informacyjny z tablicy i wycinając korę jednego z dorodnych buków na samym grodzisku.

Trasę zrealizowałem w drodze na Rodzinny Festyn w Murowie, który organizowało Towarzystwo Przyjaciół Murowa. Ciekawa inicjatywa – szkoda, że tylko nieliczni mieszkańcy skorzystali z tej propozycji spędzenia czasu wolnego.

14 sierpnia 2011, niedziela, 11:34

W oblokach

Wczoraj na adres naszej leśnej bazy ekoturystycznej Chata w lesie dotarła przesyłka pocztowa. Nasi goście przysłali nam zdjęcia i nagranie lotu nad Kęszycami naszego przyjaciela, który na motolotni fotografował naszą leśną osadę. W jednym z postów już pisałem o tym. Przesyłka nie miała adresu zwrotnego, dlatego też tą drogą chcę gorąco podziękować Państwu Zofii i Januszowi Klucznikom z Katowic.

Oto kilka fotek z tego lotu, natomiast z filmu jest bardzo zadowolony nasz przyjaciel Ryszard, który otrzymał go na pamiątkę.

Nasi dzisiejsi goście mają bogaty program pobytowy: odwiedzenie pobliskiego kąpieliska Majorka, przejazd przez Paryż (sic!) do Pokoju – tam zwiedzenie dawnego uzdrowiska oraz trasa rowerowa do Wilczej Budy. Na świąteczny poniedziałek planują wyjazd do Parku Jurajskiego w Krasiejowie i spacer nad Jeziorem Turawskim.

Oto przedpołudniowe przygotowania gości do realizacji ambitnych planów turystycznych i relaks przed Małym Domkiem.

PS. Grzybki są – jeszcze w niezbyt obfitych ilościach, ale można już trochę pozbierać.

3 sierpnia 2011, środa, 8:36

Sierpniowy sad

To fotka z dzisiejszego ranka – 3 sierpnia. Świeżo skoszona trawa w przydomowym sadku Chaty w lesie pozwala na przyjrzenie się dojrzewającym jabłkom.

PS. Oto pierwsze info dla miłośników grzybobrania – pojawiają się już w naszych leśnych okolicach prawdziwki. Zapraszamy do nas.