Blog
lut 18

Z krogulcem na gruszy

Jednak zawitał i do mnie krogulec. Na początku zimy jakiegoś drapieżnego ptaka zauważyłem na gruszy obok ogrodowego pawilonu. Wydawało mi się, że to myszołów i tak też napisałem w jednym z postów. Aż tu pewnego dnia byłem świadkiem następującej sceny – znad czytanej gazety wyrwało mnie głuche uderzenie w szybę kuchennego okna. To było tak słychać, jakby jakiś ptak nie wyhamował i poleciał prosto w okienną szybę. Wybiegłem na dwór, żeby zobaczyć co też się  stało. Na białym śniegu zobaczyłem w kilku miejscach pierzaste wyskubki (resztki drobnego, ptasiego pierza), a nieopodal nad łąką  zauważyłem odlatującego właśnie krogulca ze zdobyczą spod mojego karmnika. Unoszące się jeszcze w powietrzu piórka należały do jednej z moich dokarmianych zimą sikorek. Analizując łańcuch pokarmowy świata zwierzęcego mogę powiedzieć, że dokarmiam nie tylko biedne, małe ptaszyny, ale i drapieżniki.

1 Comment

  1. Kasia
    21 lutego 2010 at 20:01 ·

    naturalnie, brutalna rzeczywistość…