To wiosenna fotka z początku maja ubiegłego roku, kiedy wszystko toczyło się swoim utartym torem czyli normalnie. W oczekiwaniu na lepszy czas w okresie koronawirusowej izolacji z utęsknieniem spoglądamy przez kuchenne okno... read more →
Nasza ekoturystyczna baza funkcjonuje sezonowo. Jeżeli w miarę ciepła aura pozwala, to otwieramy podwoje i zapraszamy do nas tych, którzy pragną prawdziwej, nieskazitelnej natury, wyciszenia i zadurzenia się w lesie.... read more →
Jest początek lutego i temperatury rekordowo wysokie jak na tę porę roku. W ubiegłym tygodniu zanotowałem plus 15 st. C. Dziś poniżej 10 stopni, ale i tak promyki już mocno grzejącego... read more →
Zimy nie ma, to może pora przygotować się na grillowanie? W ramach wyprzedaży garażowej polecam oryginalny grill, skonstruowany na bazie zabytkowej maszyny do szycia typu SINGER - Cena 499 zł,-... read more →
Już wspominałem kiedyś na blogu o swoich zainteresowaniach i planach poszerzenia horyzontów. Tym nowym hobby stały się podyplomowe studia z zakresu naturoterapii. W połowie ubiegłego roku ukończyłem je na GWSP... read more →
Tradycyjnie gromadzimy się przy choince, aby w świątecznej atmosferze spotkać się wśród bliskich i znajomych, łamać się opłatkiem i składać sobie życzenia. "Zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim... read more →
Trwają prace nad przygotowaniem filmu z drona, który wykonał jeden z naszych gości podczas letniego wypoczynku. Oto przykładowe fotki osady Kęszyce, które będą wykorzystane przez naszego domowego grafika Macieja.
Żółkną liście w naszym leśnym otoczeniu i nasza Chata też przybiera złotawy kolor. Jedynie widoczny potężny jawor zachował jeszcze zielonkawą barwę. Pogoda bardzo łaskawa, więc pora na spacery przed oczekiwaniem... read more →
Lato było suche i nic nie wskazywało na to, że będzie jakaś pociecha dla grzybiarzy. Tymczasem po wrześniowej pełni nastąpił taki wysyp grzybów, jakiego tu w Borach Stobrawskich jeszcze nie... read more →
Jak co roku nadeszła pora na suszenie - wędzenie śliwek. To już u mnie tradycja. Ja wykorzystałem śliwki węgierki przywiezione prosto z Beskidu Wyspowego. Te suszone, a właściwie to... read more →
