3 stycznia 2010, niedziela, 22:45

Prawdziwa zima?…

Właśnie przyjechałem do chaty, żeby pożegnać się z sylwestrowymi gośćmi. Miłym zaskoczeniem było pozostawienie przez nich zajmowanych pomieszczeń w nieskazitelnym stanie. Wszystko wypucowane, posprzątane i uporządkowane – ach, te śląskie kobitki! Miło będzie takich gości przyjmować ponownie, bo wyrażali ochotę przyjazdu w cieplejszej porze roku.

A na dworze coraz zimniej – temperatura spadła do minus pięciu stopni, więc świeżą słoninkę dla sikorek powiesiłem na karmniku. Nagle ku mojemu zdziwieniu na gruszy przysiadł olbrzymi myszołów – takiego spotykałem  jesienią na pobliskiej łące, jak czatował na swoją zdobycz. Czyżby teraz połakomił się na słoninkę, wystawioną dla moich sikorek i kowalików? Zanim zdążyłem przygotować aparat fotograficzny – ten z impetem zerwał się z gałęzi i machając potężnymi skrzydłami oddalił się w stronę lasu. Pozostało mi tylko sfotografować panoramę leśnej osady z chatą w mroźnej, zimowej szacie.

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>