8 marca 2012, czwartek, 20:38

Różany pączek dla pań

Jeszcze niewiele wiosennych kolorów można znaleźć w moich okolicach.

Stąd przy dzisiejszym święcie  zamieszczam okazjonalny pączek dzikiej róży, który ostatniej jesieni ubarwiał ogrodzenie Chaty w lesie.

To właśnie z takich dorodnych kwiatów wykształciły się owoce, które zostały użyte do mojej tradycyjnej już  nalewki o nazwie Żenicha Kresowa.

Zatem za zdrowie wszystkich moich czytelniczek.

PS. Dla cierpliwych na pewno jeszcze coś zostanie gdy nadejdzie cieplejsza pora –

zapraszam.

6 marca 2012, wtorek, 19:56

Na przedwiośniu

Z wojaży po Rosji przywlokłem przeziębienie i póki co nie mogę się wybrać w okolice chaty. U nich dzień 1 marca uważany jest za pierwszy dzień wiosny.

Zza okien dochodzą do mnie wiosenne odgłosy ptaków, a w leśnej stodole czekają na powieszenie budki lęgowe, które kilka tygodni temu konstruowałem.

Moje leśne ptaszyny muszą zatem trochę poczekać na swoje nowe domki.

1 marca 2012, czwartek, 20:01

Płynie, płynie Oka …

jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka.

Znana pieśń kiedyś często dochodząca z żołnierskich koszar zaszumiała mi dziś, kiedy spacerowałem po moście w mieście Orel (Orzeł) w zachodniej Rosji.

Rzeka jeszcze skuta lodem, po którym mieszkańcy tego starego miasta na skróty wędrują w kierunku artezyjskiej studni (140 m) po cerkiewną wodę. Sam miałem okazję sprawdzić, że w kranach woda fatalna jest do picia, stąd większość woli się zaopatrywać w wodę głębinową obok starej, klasycystycznej cerkwi.

To z kolei kolejna cerkiew, która ochroniła się przed atakami niemieckich wojsk w 1941  – 43 roku – miasto było dwukrotnie zniszczone.

Niewiele pozostało zabytkowych budowli. Jedną z nich jest dawna siedziba banku z 1898 roku – dziś tu również znajduje się bank.  Miasto liczy około 330 tysięcy mieszkańców.

Źródła donoszą, że miasto Orel zostało założone w XII wieku jako twierdza Księstwa Czernihowskiego. Przez wojska polskie zdobyte w 1615 i 1616 roku.

I może jeszcze stary hotel Orel też zasługuje na zaprezentowanie. Jego ciekawa architektonicznie bryła, wystrój (i wygórowana cena za nocleg) przypomina czasy carskiej świetności.