Dziś zignorowałem odczute na własnej skórze zimowe nawałnice, kiedy to kilka lat temu utknąłem w środku lasu z powodu srogiej zimy. W Opolu i okolicy olbrzymie opady śniegu - a... read more →
Kiedy zimowe wieczory wydają się przydługie, zdarza mi się wspominać chwile beztroskiego dzieciństwa spędzone w niewielkiej, galicyjskiej wiosce między Limanową a Starym Sączem. Sople zwisające z dachów, zaspy, przez które... read more →
Właśnie przyjechałem do chaty, żeby pożegnać się z sylwestrowymi gośćmi. Miłym zaskoczeniem było pozostawienie przez nich zajmowanych pomieszczeń w nieskazitelnym stanie. Wszystko wypucowane, posprzątane i uporządkowane - ach, te śląskie... read more →
Konie i sanie już zamówione. Miał być prawdziwy kulig, ale piękny, biały puch zaczął się bardzo szybko topić - prognozy plusowe i nici z tego. Tak więc sylwestrowym gościom otworzyłem... read more →
Wszystko wskazuje na to, że Nowy 2010 Rok przywitamy w bieli. Zatem już dziś wyruszam w poszukiwaniu zaprzęgu i sań, aby przygotować noworoczny kulig dla sylwestrowych gości z Górnego Śląska... read more →
Nasza Chata w lesie bywa atakowana srogimi zimami. Zapasy drewna do pieców zrobione, ale wichura i tęgi mróz mogą nas przestraszyć.
Pojawiają się u nas po grudniowych opadach śniegu. Na terenie Kęszyc można spotkać kilka par tych puszystych ptaszków, które przelotem i na krótko przysiadują na naszych modrzewiach i akacji. Czy... read more →
Jeszcze przed Wigilią zinwentaryzowałem swoje rybki w oczku wodnym. Mam nadzieję, że uniknęły okrutnego losu wigilijnych karpii. Na szczęście już na początku grudnia przezornie osiadły w dennych zakamarkach.
To niebywałe - dziś rano zaskoczyła mnie temperatura - 12.3 na plusie. Czyżby wiosna wróciła na Boże Narodzenie?
Wrócił do naszej chaty dzięciołek, który każdej zimy trafia do naszego karmnika. Ten z czerwoną czupryną to osobnik męski.
