W sierpniowy długi weekend zawitali do nas goście, którym zarezerwowaliśmy pobyt w naszym saloniku barowo-kominkowym, Właściwie normalna sprawa, bo czasem i to pomieszczenie wykorzystujemy na noclegi dla naszych gości. Jest... read more →
W ramach promocji wypoczynku na wsi Chata w lesie została poproszona przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi do udziału w 17 edycji Międzynarodowych Targów Turystycznych "W stronę słońca". które... read more →
Nasz majowy piknik "Na kole na Szlajsa" czyli "Rowerem do Kęszyc" cieszył się powodzeniem. Rodziny z dziećmi przybywały z okolicznych miejscowości. Niektórzy rowerzyści pokonali niezłe odległości, żeby dotrzeć do... read more →
Choć już niejednokrotnie zbierałem sok brzozowy ze stojących na mojej posesji brzóz, to sok klonowy postanowiłem pozyskać po raz pierwszy. Technika jego zbierania podobna, jak w przypadku soku z brzozy. Nawiercam... read more →
Zbyt natarczywe i wszechobecne pojawiały się w ostatnim czasie w mediach społecznościowych kikuty ściętych drzew. Ja postanowiłem przedstawić te mocno osadzone w ziemi i niezwykle dorodne. To buki na terenie... read more →
Powszechna w całej Galicji "suśnia" była samodzielnym rodzajem wędzarni, która służyła do suszenia śliwek, niekiedy jabłek czy gruszek. Zatem jej dość nietypowa nazwa zapewne pochodzi właśnie od procesu suszenia. Niestety... read more →
... to na nią pora. Dosyć dziwna ta nazwa i zawsze mam problem, żeby przetłumaczyć ją anglo, lub niemieckojęzycznym gościom. Anglicy określają ją słowem "chokeberry", Niemcy zaś "Apfelbeere", "Aroniabeere", lub... read more →
Nasz przydomowy sad przyniósł nam w tym roku wiele radości. Posadzone przed kilkoma laty trzy śliwki z gatunku: Węgierka Dąbrowicka po raz pierwszy obrodziły. Mają dorodne, niezwykle mięsiste, słodkie i... read more →
Po turystycznych wypadach teraz trochę wieści z Chaty w lesie. Właśnie zakupiłem kilkanaście sztuk małży do swojego oczka wodnego, żeby pozbyć się zbędnych glonów i oczyścić wodę. Mówią, że małże doskonale... read more →
Nieprawdopodobna mgła czerwcowego poranka pozwoliła mojemu sąsiadowi Wiesławowi na takie ujęcia:
