gru
20
lis
09
Dla wszystkich niemal grzybiarzy ten rok był bardzo nietypowy. Prawdziwy wysyp grzybów był dopiero w okolicach Wszystkich Świętych. Tuż przed wyjazdem w rodzinne strony na odwiedzenie grobów swoich przodków wybrałem sie do lasu. W ciagu półtorej godziny uzbierałem cały niemal solidny kosz - był świetnym prezentem dla siostry. Nie zdążyłem zrobić... read more →
paź
21
Łapiemy barwy jesieni. Deszcz, chłodno i grzybów niewiele. Czy będzie jeszcze babie lato i polska złota jesień? Ale póki-co - zapraszam na ławeczkę pod jaworem. I można wtedy podłuchać Krzysztofa Klenczona z tekstem Andrzeja Kuryło: Ale póki co, ale póki czas, spróbujmy chwycić w dłonie umykający wiatr. Ale póki co,... read more →
wrz
29
To widok na Kamieniec Podolski z hotelu 7 Dniv ( nie polecam go - dość kiepski. Jedynie basen i sauny mogą co nieco zrekompensować pobyt w nim). Zachowany stary układ urbanistyczny miasta w kształcie greckiej litery omega prezentuje się ciekawie. Z jednej strony twierdza, a z drugiej na skale... read more →
wrz
28
Dziś obraz z okna Hotelu Ukraina na kijowski Majdan - Plac Niezależnosti. Nie było mnie tu ponad dwa lata. Ostatnio w 2014 r. byłem przejazdem na Nadniestrze. Potem był mroźny i niezwykle zdeterminowany Majdan Niezależnosti z namiotami, aneksja przez Putina Krymu i walki o Donbas. Nadal tam nie jadę, choć... read more →
wrz
16
Powszechna w całej Galicji "suśnia" była samodzielnym rodzajem wędzarni, która służyła do suszenia śliwek, niekiedy jabłek czy gruszek. Zatem jej dość nietypowa nazwa zapewne pochodzi właśnie od procesu suszenia. Niestety nie zachowała się już przy moim rodzinnym domu suśnia - jedynie wspomnienia o wieczornych, jesiennych podglądaniach z przedsionka na żarzące... read more →
wrz
05
Właśnie nalewka - "Żenicha kresowa" będzie z tych owoców dzikiej róży odmiany "róża pomarszczona" (Rosa rugosa). Piękny, słoneczny weekend był okazją do rodzinnych zbiorów owoców dzikiej róży, które już zaczynają się marszczyć i wysuszać. Przepisy na nalewki mówią, że powinno się je zbierać po pierwszych przymrozkach. Ja nie czekam na... read more →
sie
30
Cały ubiegły tydzień był w Chacie w lesie pod hasłem przesympatycznych ptaków z czubem - dudków. To słynny dudek zwyczajny (Upupa epops) w obiektywie jednego z naszych gości - Andrzeja Burzyńskiego. To nie był jeden osobnik. Na naszej łące łące pojawiało się czasami nawet sześć, siedem dudków - cała... read more →
sie
19
... to na nią pora. Dosyć dziwna ta nazwa i zawsze mam problem, żeby przetłumaczyć ją anglo, lub niemieckojęzycznym gościom. Anglicy określają ją słowem "chokeberry", Niemcy zaś "Apfelbeere", "Aroniabeere", lub po prostu Aronia. Choć i tak sami często nie wiedzą o jaki owoc czy krzew chodzi. W naszym kraju zadomowiła... read more →
