Radosnych Świąt Narodzenia Pańskiego - ciepła rodzinnego, spokoju ducha i miłego gawędzenia przy wigilijnym stole.
Zbliża się koniec roku. Dla mnie dosyć szczególny. Dokładnie rok temu rozpocząłem swoją leśną kronikę na blogu. Całą formułę bloga i pierwsze lekcje dostałem od syna pod choinkę. I tak... read more →
Dziś przy nieco łagodniejszej zimie przyszła pora na wyciągnięcie biegówek, które czekały na strychu od poprzedniego sezonu. Na rozgrzewkę zrobiłem jedynie niewielka pętlę w okolicach Kęszyc. Dukty zastałem bardzo dobrze... read more →
Jakże łaskawa dla nas późna jesień pozwoliła mi na zrobienie odpowiednich zapasów drewna opałowego. Doskonałym miejscem do jego składowania okazały się podcienia chaty. Będzie stąd bardzo blisko, aby pod osłoną... read more →
Po wczorajszym, jakże ciepłym dniu dziś zrobiło się bardzo zimno. Jest zaledwie 5 stopni i wspomnienia z mojego dzieciństwa i młodości coraz bardziej się urealniają. Nawet radio podaje, że gdzieś... read more →
Jutro będziemy obchodzić Święto Niepodległości. Flaga na chacie dostojnie powiewa, a piękna, słoneczna pogoda sprawia, że chciałoby się jeszcze wybrać w poszukiwaniu grzybów. Na termometrze 13 stopni. Cieszy nas taka... read more →
Właśnie taki widok miałem w okolicach Beskidu Wyspowego podczas wyjazdu na groby w rodzinne strony. Górujący nad okolicą barokowy zamek w Starym Wiśniczu mogłem obserwować z trasy Limanowa - Bochnia.... read more →
W ostatni weekend miałem krótki, studyjny wypad do Bratysławy i Wiednia. W mojej relacji nie będzie zdjęć gotyckiej katedry św. Szczepana, gmachu Parlamentu czy Opery - to każdy zna. Zamieszczam... read more →
Dziś post z aktywności społeczno-kulturalnej Opolskiego Bractwa Wojciechowego, w którym się udzielam. Wczoraj w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu odbył się wieczór poetycki Znaki brzegowe z udziałem Wojciecha Bonowicza i... read more →
Miała to być krótka wycieczka na pobliski szczyt nad Limenaria, na którym z mojego miasteczka widać jakieś ruiny. Na szczyt nie dotarłem, bo bita droga doprowadziła mnie do kolejnego, coraz... read more →
