Od kiedy nastały silne mrozy, walczyłem o to, aby nie zamarzła mi woda dochodząca do nieogrzewanego domu. Systematycznie uruchamiałem ogrzewanie w łazienkach, aby był przepływ wody. Niestety, kiedy dziś przyjechałem... read more →
Taki spadek temperatury muszę odnotować. Dziś rano około ósmej termometr przy chacie wskazywał minus 22! Brr...
Czyż nie uroczy jest widok z kuchennego okna, kiedy na dworze jest minus 15 stopni C? W piecu buzuje ogień z sosnowych szczap, raz po raz strzelając palącą się żywicą.... read more →
Wczoraj uczestniczyłem w Biesiadzie Opolskiego Bractwa Wojciechowego, którego jestem aktywnym członkiem. Zdjęcie obok pochodzi jeszcze z biesiady z 2008 roku, kiedy to honorowym gościem przyjętym w poczet Bractwa był mieszkający... read more →
Tak powitała mnie droga, prowadząca do naszej leśnej chaty. Drzewa w pokłonie uginały się od nadmiaru śniegu i lodu. Tęga zima nadal trzyma. Po kilku dniach nieobecności w lesie postanowiłem... read more →
Temat do dzisiejszego postu dostarczył mi jeden z mieszkańców mojego osiedla. Dziś cały dzień byłem zajęty w Opolu. Od samego rana sypał mokry śnieg. Sporo się go uzbierało. Kiedy po... read more →
Dziś powracam do zasygnalizowanej wcześniej historii dotyczącej byłego gospodarza domu, który aktualnie zajmujemy. Przedstawione przeze mnie historie mogą być tylko hipotezami z uwagi na brak możliwości ich weryfikacji. Natomiast mam... read more →
Zdarza nam się podczas wędrówek natknąć znienacka na spłoszoną naszym wtargnięciem w leśne ostępy zwierzynę. Tak się dzieje gdzieś w głębi lasu, ale kiedy przedłużające się mrozy utrudniają zwierzętom dokopanie... read more →
Muszę przyznać, że trzymająca się od Nowego Roku zimowa aura przypomina mi tę z dzieciństwa. Zwały śniegu, zwisające sople, szczypiący w uszy mróz, czy tworzące się gdzieniegdzie zaspy, mogą przywoływać... read more →
Wczoraj otrzymałem wylicytowany na Allegro tomik poezji pt. Spotkanie Janusza Gałka. Właśnie on był gospodarzem domu, który przed laty kupiliśmy. Niewiele o nim wiemy, choć pozostało jeszcze na strychu kilka... read more →
